Szukaj:


Sobota, 23 Września 2017



Kontrowersje

Czy ograniczenie liczby sklepów z alkoholem uderzy w detalistów?


Podjęte w ostatnich miesiącach przez warszawskich i krakowskich radnych uchwały o zmniejszeniu liczby sklepów z alkoholem o mocy powyżej 4,5 proc., stawiają nowe wyzwania przed najmniejszymi detalistami. W Krakowie ustalono limity punktów sprzedaży alkoholu dla każdej z 18 dzielnic miasta, w Warszawie zaś podjęto decyzję o zmniejszeniu liczby takich punktów o 150 i zwiększono z 50 do 100 m ich odległość od obiektów chronionych typu przedszkole czy szkoła. Niewykluczone, że podobne regulacje pojawią się wkrótce także w innych miastach. 

 

Tadeusz Zagórski
Prezes Naczelnej 
Rady Zrzeszeń 
Handlu i Usług
Nie ulega wątpliwości, że nadmierne spożywanie alkoholu jest szkodliwe, złe i może prowadzić do poważnych chorób, w tym uzależnienia. Jednakże czy takie działania władz będą skuteczne? Zwiększenie dopuszczalnej odległości sklepu z 50 do 100 metrów, czyli de facto o dodatkowe kilkadziesiąt kroków, czy też zmiana sposobu liczenia tego dystansu, problemu, jakim jest nadmierne picie przez część Polaków, raczej nie rozwiąże, a być może doprowadzi do takich absurdów, jak w Szczecinie. Jeden z tamtejszych detalistów, po wybudowaniu niedaleko jego sklepu boiska, nie mógł już uzyskać koncesji na alkohol, gdyż odległość do niego była mniejsza niż 100 m, wobec tego kupił drewniane płotki i przed placówką wybudował labirynt. Tym samym wydłużył drogę dojścia do sklepu o kilkanaście metrów i otrzymał pozwolenie.
 
Proponowane zmiany jak zwykle uderzą we właścicieli małych obiektów, którzy i tak nieustannie walczą o utrzymanie się na rynku w dobie ciągle powstających hipermarketów i dyskontów. Nie zapominajmy, iż kupcy musieli zainwestować w sklep pieniądze, wynająć lokal, wyposażyć, uzyskać koncesje. I nagle miasto arbitralnie będzie je odbierać? Możliwość sprzedaży alkoholu to dla większości właścicieli niewielkich obiektów podstawowy element zysku. Znów musimy zmierzyć się z rozwiązaniami, które głównie zaszkodzą małym placówkom handlowym, a raczej nie pomogą w walce z alkoholizmem. Być może niektórzy przedsiębiorcy wobec nowych przepisów będą musieli rozważyć zmianę oferty na półkach.
 
Waldemar Nowakowski 
Prezes Polskiej 
Izby Handlu
Jestem zszokowany decyzjami radnych Krakowa i Warszawy i nie rozumiem, jak ktoś w ogóle mógł wpaść na taki pomysł. Radni powinni zastanowić się, dla kogo „grają”, ponieważ na pewno nie dla lokalnego biznesu i gospodarki, a dostęp do alkoholu i tak pozostanie powszechny – wystarczy udać się na najbliższą stację benzynową. 
 
Nowe uchwały oznaczają nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych. Detaliści, których dotykają teraz ich konsekwencje, kiedyś zdecydowali się zainwestować w swój biznes, a teraz nagle zmienia się im warunki funkcjonowania na takie, które praktycznie im to funkcjonowanie uniemożliwiają z powodu niemożności osiągnięcia wystarczającej rentowności – w placówkach mniejszego formatu sprzedaż alkoholu generuje przecież najczęściej bardzo znaczącą część obrotów.  
 
Wielu właścicieli niedużych sklepów w wyniku takich decyzji będzie musiało zrezygnować z prowadzenia działalności. Mogłaby ona być opłacalna w nowych warunkach, tylko jeśli alkohol w sklepie nie stanowił więcej niż 8–10 proc. asortymentu. Jednak w przypadku małych sklepów ten udział jest zwykle znacznie wyższy i w takiej sytuacji nie ma możliwości zrekompensowania sobie strat w żaden sposób. Nie wchodzi również w grę przeformatowanie oferty, ponieważ żadne zmiany w asortymencie nie zapełnią miejsca po alkoholu i nie zagwarantują wystarczających zysków. 

Piotr Haman
Ekspert ds. handlu i wiceprezes firmy 
Cursor, specjalizującej się we wsparciu sprzedaży i logistyki
Zmiana w zasadach udzielania koncesji na sprzedaży alkoholu – dotycząca m.in. zwiększenia odległości między sklepami z alkoholem a obiektami typu szkoła czy kościół, oraz ograniczenia liczby miejsc sprzedaży – dotyczy tylko około 5 proc. detalistów, problem dotyka więc jedynie niewielkiej części handlowców. Pozostali mogą na tych zmianach wręcz skorzystać, ponieważ zapotrzebowanie na alkohol nie zmaleje, a ci, którzy nie będą mieli możliwości kupić go w jednym miejscu, pójdą do innego.
 
Przeformatowanie oferty w przypadku tych kilku procent detalistów, których problem dotyczy, może okazać się niewykonalne i nieopłacalne, nie pozwoli ono raczej bowiem wypełnić sklepu towarem o takiej samej wartości i marży, jak ma to miejsce w przypadku alkoholu. Tym bardziej że wiele z tych sklepów to placówki o powierzchni 20–100 mkw., czyli bardzo ograniczonej. Można oczywiście próbować wprowadzić „zastępstwo” w postaci szerszej i bardziej zróżnicowanej oferty artykułów „codziennych”, ale nie gwarantują one równie wysokiej marży i obrotów. Można też rozważyć wprowadzenie cieszących się coraz większą popularnością – zwłaszcza jeśli sklep jest zlokalizowany przy ruchliwej ulicy – kącików z minibarem, w których oprócz kawy na wynos można zaopatrzyć się w przekąski i dania na ciepło. To produkty wysokomarżowe, więc mogłyby częściowo wypełnić straty spowodowane brakiem w asortymencie alkoholu, ale to przedsięwzięcie tylko dla nielicznych, tym bardziej że wymaga utrzymania bardzo wysokich standardów higienicznych. 
 
Szczególnie trudno byłoby odrabiać w podany powyżej sposób straty w sklepach, w których alkohol stanowi znaczną część asortymentu – jeśli odpowiada on za 20–30 proc. sprzedaży lub więcej, to nie ma szansy, by przeformatowanie oferty zapełniło tę lukę . 
 
Tak czy inaczej decyzja musi być podjęta indywidualnie w odniesieniu do każdego z punktów handlowych. Jeśli widać po obrocie, że placówka nie radzi sobie z „ubytkiem” spowodowanym utratą koncesji na sprzedaż alkoholu, to bardziej rozsądne i opłacalne może okazać się zlikwidowanie sklepu w dotychczasowym miejscu i przeniesienie w inne. 
 





Komentarze:



Przeboje FMCG 2017



Pierwszy inteligentny magazyn na świecie powstaje w Niemczech

W pełni zautomatyzowany magazyn ruszy we wrześniu w niemieckiej miejscowości Schwaig, Za transport towaru w magazynie odpowiadać będzie nowy, inteligentny robot TORU, stworzony do pracy w tego typu placówkach.

Dlaczego warto inwestować w oświetlenie sklepu spożywczego?

Oświetlenie sklepu z artykułami spożywczymi, jest jednym z najważniejszych elementów wyposażenia tego typu powierzchni handlowych.

Nowej generacji skaner ladowy z funkcją wagi

Łatwy we wdrożeniu skaner wielopłaszczyznowy MP7000 i nowy pakiet oprogramowania DataCapture DNA™ oferują firmom oraz partnerom z kanału sprzedaży nowy poziom rejestrowania danych.


Newsletter





O portalu | Reklama | Kontakt | Polityka prywatności | Mapa serwisu created by Visualteam


artykuły spożywcze | branża fmcg | fmcg | franchising | gazeta fmcg | handel w polsce | poradnik handlowca
merchandising | sieci handlowe | sklepy spożywcze | wyposażenie sklepu