Szukaj:


Środa, 13 Grudnia 2017



Gdzie najczęściej robisz zakupy?

Makro
Selgros
Hurtownia regionalna
Operator ogólnopolski
Nigdzie, same przyjeżdżają

Raport z regionu

2012-07-12

Kwitnie drobny import zza Odry


Wróciłem z Niemiec, przywiozłem sporo czekolad marek Milka i Chateau, kawy, między innymi Jacobs. Teraz czekam na klientów – opowiada znużonym głosem właściciel jednej z hurtowni na Śląskim Rynku Hurtowym Obroki. Jest jednym z wielu, którzy są przekonani, że niemieckie znaczy lepsze.

Nasz bohater za granicą spędził dwa dni, przywiózł Fiatem Ducato blisko cztery tony towaru. Oprócz najpopularniejszej spożywki dużą część transportu stanowiła chemia, między innymi rozchwytywane na Śląsku proszki do prania Omo w dużych kartonowych pudełkach.

Kto kupuje…     

   
Nie jest jednak jedyny. Cała Polska zna szeptany przekaz, że niemiecka chemia jest lepsza, niż ta produkowana na krajowy rynek. Ile jest w tym prawdy, nie będziemy dociekać. Pewne jest jednak, że w województwie śląskim niemal na każdym kroku można natknąć się na tych, którzy zgadzają się z tym twierdzeniem. Co więcej, oprócz chemii dodają oni do listy „lepszych, niemieckich” wyrobów także słodycze, kawy, a nawet proszki do pieczenia ciast (marki Ruf). Obroki pełne są produktów z Niemiec, sprowadzanych autami dostawczymi przynajmniej raz w tygodniu. 
Sylwia Jóśko, która prowadzi dwa sklepy z produktami niemieckimi w Częstochowie, zauważa, że kupują je w większości ci, którzy kiedyś zetknęli się z tamtejszym towarem. – Wystarczy, że ktoś choć przez chwilę popracował w Niemczech i spróbował tamtejszych produktów, a później będzie ich szukał. Ja osobiście przekonałam się do kaw, słodyczy czy chemii dzięki teściowej, która przywoziła zapasy zza zachodniej granicy. Okazało się, że mogłam pić kawę Jacobs Kronung sprzedawaną w Niemczech. Ta oferowana na polski rynek jest dla mnie za kwaśna – wyjaśnia.
Twierdzenia o wyższości niemieckich produktów wzmacnia atrakcyjna cena. Na Śląskim Rynku Hurtowym furorę robią na przykład czekolady Milka (100 gramów plus 25 proc. gratis), które sprzedawane są poniżej 3 złotych za tabliczkę (średnia cena w kraju to około 4 zł za 100 gramów). Atrakcyjne cenowo są także mało znane słodycze Chateau, które, zdaniem miejscowych, biją inne produkty jakością. Nie sposób ich jednak znaleźć w najpopularniejszych sklepach w regionie.

…a kto sprzedaje niemieckie czekolady?


Obroki to blisko 300 hurtowni. Można przyjąć, że około 35 procent ma w ofercie niemieckie produkty. Można je też znaleźć w małych, niezależnych sklepach. Niemieckiego importu nie znajdzie się za to w sieciach. Najpopularniejsza sklepy na Śląsku (Grupa Społem) nie oferują żadnych produktów zza Odry. – Nie wiemy, w jaki sposób były one transportowane, nie mamy pewności, co do ich pochodzenia – tłumaczy Sebastian Bombała, zastępca dyrektora Zakłady Handlu Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Społem” w Katowicach.
Jan Kania, współwłaściciel dziesięciu sklepów Pigwa (sprzedających towar pod szyldem Rabatu), też nie stawia na produkty z Niemiec. – Ludzie szukają dobrych jakościowo towarów, relatywnie tanich, ale nie najtańszych. Dlatego oferuję w sklepach takie produkty, które sam mogę zjeść – przekonuje.

 

MARIUSZ POLIT
 






Komentarze:



Przeboje FMCG 2017



2017-12-07
2017-11-28
2017-11-27


Zbuduj więź z klientem

Żeby długotrwale przywiązać konsumenta do marki, a klienta do sklepu, trzeba stworzyć z nim więź, wejść w relację, dialog. Posłuchać jego potrzeb, oczekiwań, i próbować na nie odpowiadać…

Dłuższe życie wózka

Boczna wymiana akumulatora w wózku widłowym, której prekursorem była firma Still jest stosowana coraz powszechniej. Nic dziwnego, taka czynność jest znacznie wygodniejsza i bezpieczniejsza niż tradycyjna metoda z dźwigiem


Newsletter





O portalu | Reklama | Kontakt | Polityka prywatności | Mapa serwisu created by Visualteam


artykuły spożywcze | branża fmcg | fmcg | franchising | gazeta fmcg | handel w polsce | poradnik handlowca
merchandising | sieci handlowe | sklepy spożywcze | wyposażenie sklepu