Szukaj:


Środa, 13 Grudnia 2017



Gdzie najczęściej robisz zakupy?

Makro
Selgros
Hurtownia regionalna
Operator ogólnopolski
Nigdzie, same przyjeżdżają

Raport z regionu

2012-07-12

Makro rozruszało śląski hurt


Gdy kilkanaście lat temu obok Śląskiego Rynku Hurtowego ruszała hala Makro Cash and Carry, miejscowi kupcy nie spali po nocach. Wielu szukało okazji, by pozbyć się interesu, póki jeszcze jest taka możliwość. Dziś tylko uśmiechają się na wspomnienie tamtych czasów.

Gdy Makro pojawiło się na Śląsku, wszyscy uważali, że dwa centra hurtowe stojące obok siebie nie mogą przetrwać. Zwłaszcza, że oferowały te same towary.

800 hurtowni na Obrokach  

      
Śląski Rynek Hurtowy Obroki ruszył w 1992 roku na terenie byłych magazynów z butami, ubraniami, sprzętem AGD i RTV. W krótkim czasie miejsce na handel wynajęło tutaj blisko 800 przyszłych biznesmenów. Pierwsza weryfikacja nadeszła na przełomie wieków, gdy niemiecki koncern postanowił wybudować halę kilkaset metrów od Obroków. Miejscowi szukali alternatywy. Przebranżowienie nie wchodziło w grę, bo tuż obok działała giełda Załęże, do której przytulili się handlarze owocami i warzywami (na tej giełdzie handlują także butami, ubraniami, a nawet zwierzętami; obecnie działa tu 
1,2 tys. firm, ok. 800 z nich oferuje odzież i obuwie).
Na Śląskim Rynku Hurtowym zaczęły się konsolidacje. W krótkim czasie pozostało niespełna 300 firm. – Ale teren Rynku pozostaje wynajęty prawie w stu procentach - dodaje Iwona 
Stępień, wiceprezes zarządu Śląskiego Rynku Hurtowego Obroki, należącego do Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa SA.
Innymi słowy, w efekcie pojawienia się Makro, Obroki zamiast splajtować, stały się nowocześniejsze. Wypiękniały nie tylko mury, ale zwiększyła się także różnorodność towaru.
Na początku wydawało się, że Niemcy nas zjedzą. Nic takiego się nie wydarzyło. Po jakimś czasie okazało się, że mamy jeszcze więcej klientów niż wcześniej. Do Makro sklepikarze pojadą po cukier i mąkę, bo jest w promocji gazetkowej, a do mnie zajrzą po ozdoby cukiernicze, bo mam ich największy wybór – opowiada Michał Pach, współwłaściciel Przedsiębiorstwa Handlowego Pach z Tarnowskich Gór, wytwarzającego galanterię cukierniczą. Firma ma własną hurtownię na katowickich Obrokach.

Elegancja w Elegancie


Dobrym przykładem dostosowania się do niemieckich wzorców jest hurtownia Elegant, należąca do Marioli i Pawła Bodnarów. Prowadzi interesy na Śląskim Rynku Hurtowym od 1997 roku. Już po kilku latach zmuszona została do zmierzenia się z europejskim gigantem. – To lubię. Wolę się boksować, szukać nowych rozwiązań. To mnie pobudza – uśmiecha się właściciel.
Przyznaje jednak, że sporo rozwiązań zastosowanych w Elegancie podpatrzył w Makro Cash and Carry. Samoobsługowa hala i miły personel zachęca do kupowania. Na regałach towary najpopularniejsze i poszukiwane przez sprzedawców. – U mnie rządzi klient. Mam tylko produkty, które się sprzedają. Nie ma takich sytuacji, że jakaś firma zapłaciła za tak zwaną półkę i wstawiłem jej towar do swojej hurtowni – opowiada.
Elegant należy do większych najemców Śląskiego Rynku Hurtowego (obok m.in. Centrum Mięsnego Makton). Ciągle znajdują się nowi chętni do prowadzenia działalności na Obrokach, brakuje jednak miejsca na poszerzenie działalności. Wydawało się, że problem może rozwiązać nieczynna od 2005 roku kopalnia Kleofas. Jej tereny znajdują się tuż za płotem ŚRH. W lokalnych mediach już pojawiały się informacje o największym (obszarowo) centrum hurtowym w Europie. Teren po kopalni Kleofas (22 hektary) zarósł już krzakami, ale jego właściciel, Katowicki Holding Węglowy, nie może się porozumieć z Centrum Zaopatrzenia Hutnictwa (właścicielem Obroków).


MARIUSZ POLIT


Michał Pach, współwłaściciel Przedsiębiorstwa Handlowego Pach oraz hurtowni na terenie katowickich Obroków
Klienci przyjeżdżają po ozdoby
Handlujemy przede wszystkim galanterią cukierniczą Sweet Decor. Rozszerzyliśmy jednak działalność także o przyprawy, oferujemy większość znanych marek. W ostatnim czasie najlepiej sprzedaje się Prymat, ale więcej zarabiamy na Kamisie. Jest droższy, mamy wyższą marżę. Sprzedajemy także oranżady w proszku marki Emix czy Podpiwek Kujawski od Delecty. Ten ostatni jest dostępny w południowej Polsce tylko u nas. Delecta specjalnie na nasze zamówienie raz w roku uruchamia produkcję tego specjału. Bierzemy wtedy wszystko, co zejdzie z linii.

Iwona Stępień, wiceprezes zarządu Śląskiego Rynku Hurtowego Obroki
Słodkie zagłębie
Codziennie odwiedza nas około 3 tysiące klientów, od których nie jest pobierana opłata wjazdowa. Większość hurtowni oferuje do sprzedaży artykuły spożywcze przetworzone (około 22 procent), słodycze (kolejne 13,3 procent), w dużej części sprowadzane indywidualnie z Niemiec. W strukturze firm na naszym terenie stosunkowo duży udział zajmuje także sprzedaż mięsa i wędlin (7,7 procent), kawy i herbaty (7,4 procent) oraz alkoholu i innych napojów (7,2 procent). Ciągle rozwija się segment owoców i warzyw (15,2 procent), choć mocno tutaj ogranicza nas brak dodatkowego terenu. Czynsze uzależnione są od lokalizacji i wielkości powierzchni, ale średnia cena wynajmu oscyluje na poziomie 20 złotych za metr kwadratowy.
 






Komentarze:



Przeboje FMCG 2017



2017-12-07
2017-11-28
2017-11-27


Zbuduj więź z klientem

Żeby długotrwale przywiązać konsumenta do marki, a klienta do sklepu, trzeba stworzyć z nim więź, wejść w relację, dialog. Posłuchać jego potrzeb, oczekiwań, i próbować na nie odpowiadać…

Dłuższe życie wózka

Boczna wymiana akumulatora w wózku widłowym, której prekursorem była firma Still jest stosowana coraz powszechniej. Nic dziwnego, taka czynność jest znacznie wygodniejsza i bezpieczniejsza niż tradycyjna metoda z dźwigiem


Newsletter





O portalu | Reklama | Kontakt | Polityka prywatności | Mapa serwisu created by Visualteam


artykuły spożywcze | branża fmcg | fmcg | franchising | gazeta fmcg | handel w polsce | poradnik handlowca
merchandising | sieci handlowe | sklepy spożywcze | wyposażenie sklepu