Szukaj:


Środa, 13 Grudnia 2017



Gdzie najczęściej robisz zakupy?

Makro
Selgros
Hurtownia regionalna
Operator ogólnopolski
Nigdzie, same przyjeżdżają

Raport z regionu

2012-07-12

Społem na dwa różne sposoby


Na Śląsku działa sporo firm ze Społem w nazwie. Są wśród nich giganci, jak również maluchy zarządzające jednym sklepem. Opisujemy zaledwie dwie z wiodących spółdzielni. Ich przykład zasługuje jednak na szczególną uwagę, gdyż mogą być dobrym wzorem dla handlowców w innych częściach kraju.

Pierwsza z opisywanych firm rządzi w Katowicach już od 131 lat. Pomimo tak zasłużonego wieku Powszechna Spółdzielnia Spożywców „Społem” nie straciła nic ze swej żywotności i wciąż zadziwia klientów i konkurencję. Drugie Społem mieści się w Zabrzu i w obecnym kształcie istnieje raptem od 14 lat. Mimo to posiada już 50 sklepów i bardzo ambitne plany na przyszłość.

Skarbek na razie ładny na zdjęciach  

       
Można powiedzieć, że centrum stolicy śląskiego województwa należy do PSS „Społem” Katowice. Firma włada wieżowcem przy ul. Rynek 12 oraz dużym domem handlowym Skarbek, który pyszni się po drugiej stronie placu (przypisany jest do ulicy Mickiewicza). Warto zauważyć, że na razie teren wokół obu budynków prezentuje się marnie, bo miasto jest w trakcie permanentnej przebudowy. Trudno nawet dotrzeć do centrum, wszędzie roi się od robotników i dużych maszyn. Jednak cała nadzieja w tym, że prace kiedyś wreszcie dobiegną końca i za kilka miesięcy będzie tu pięknie.
Odnowiliśmy DH Skarbek, tworząc z niego centrum handlowe. Na parterze prowadzimy Delikatesy, pierwsze piętro zajmuje nasz salon mody Eleganza, drugie przeznaczyliśmy także dla naszej drogerii oraz dla zewnętrznych najemców – opowiada Irena Medes, dyrektor zakładu handlu PSS „Społem” w Katowicach.
Odnowiony Skarbek świetnie prezentuje się na razie tylko na zdjęciach, gdzie widać piękne zewnętrzne windy i nietypowe zdobienia elewacji. Remont zasłania zewnętrzne piękno, ale nie wpłynął na zaopatrzenie Delikatesów. – Delikatesy Skarbek to nasza wizytówka – podkreśla Medes.
Rzeczywiście, sklep został urządzony w sposób przyjazny dla klienta, ma też bardzo szeroki wybór towarów. – W samoobsługowym dziale spożywczym mamy około ośmiu tysięcy produktów – mówi Katarzyna Mrzygłocka, kierowniczka Delikatesów w Skarbku. A to nie wszystko, bo klient wchodząc do Skarbka nie musi udać się od razu na zakupy z koszykiem. Do wyboru ma obsługiwane zza lady stoiska ze słodyczami (są m.in. belgijskie pralinki), kawą, którą można od razu zemleć, pieczywem, ciastem, a nawet małą gastronomię.
W każdym z tych punktów trzeba jednak zapłacić za zakupy, często tylko kilka złotych. To m.in. powoduje, że średni koszyk, liczony ze wszystkich kas Społem, wynosi niewiele ponad 14 złotych.

Rośnie konkurencja


Rozkopane centrum Katowic kryje jednak także niespodziankę. Powstanie tutaj Galeria Katowicka, a w niej najprawdopodobniej supermarket Stokrotka (to nie jest do końca pewne, bo właściciel tej marki, firma Emperia, może do czasu otwarcia galerii sprzedać swoje sklepy i kupione lokalizacje). – Przygotowujemy się. Planujemy odnowić nasz drugi budynek, Spółdzielczy Dom Handlowy Zenit, gdzie na parterze działa sklep spożywczy – wyjaśnia Sebastian Bombała, zastępca dyrektora zakładu handlu PSS „Społem” w Katowicach.
W miejsce niemodernizowanego od lat samu ma powstać nowoczesny supermarket. Katowickie Społem wie, że pokonać konkurencję można przede wszystkim dobrymi cenami. – Jesteśmy atrakcyjnym klientem dla hurtowni i firm produkcyjnych. Miesięcznie w 34 sklepach spożywczych obsługujemy ponad 600 tysięcy klientów. Postanowiliśmy jednak jeszcze wzmocnić naszą siłę w negocjacjach i stworzyliśmy Śląską Grupę Zakupową – mówi Medes.

80 sklepów i punktomania


Katowickie PSS „Społem” robi zakupy wspólnie z siostrzanymi firmami z Bytomia, Gliwic, Zawiercia, Siemianowic Śląskich i Dąbrowy Górniczej. – Łącznie to ponad 80 sklepów – wylicza Bombała.
Jeszcze niedawno było tych sklepów więcej, ale ze ŚGZ odłączyło się „Społem” PSS Kędzierzyn-Koźle (siedem sklepów), od razu dołączając do podobnej grupy zakupowej – Partnerskiego Serwisu Detalicznego – należącej do Emperii. W Katowicach bagatelizują tę sytuację, wyjaśniając rozbrat m.in. odległością (Kędzierzyn-Koźle leży w innym województwie).
Wspólne działania Grupy rozpoczęto od 2008 roku. Współpraca między członkami Grupy ciągle się rozwija. Co dwa tygodnie wydawana jest gazetka reklamowa w nakładzie 150 tys. egzemplarzy, w planach jest połączenie informatyczne wszystkich sklepów. –  Spójny system informatyczny usprawni pracę sklepów i ułatwi negocjacje z kontrahentami – uważa Bombała.
Wiadomo jednak, że każda ze zrzeszonych spółdzielni musi się na takie rozwiązanie zgodzić. Nie jest to łatwe, dlatego lider z Katowic samodzielnie wprowadza nowinki, które być może za jakiś czas zostaną wdrożone także w innych spółdzielniach.
Zamierzamy także wprowadzić nowy program lojalnościowy polegający na naliczaniu punktów za zakupy. Klient będzie mógł je wymienić na bony do wykorzystania w każdym z naszych sklepów – mówi Irena Medes. W planach są także inne benefity dla klientów, m.in. sprzęt gospodarstwa domowego, kupony rabatowe do pizzerii czy punktów usługowych na terenie Katowic. Co ciekawe, PSS „Społem” od kilkunastu lat oferowało karty rabatowe dla klientów. Postanowiono jednak wycofać się z tego. Zdaniem pracowników firmy nie budowało to lojalności względem konkretnego sklepu.
Katowicki PSS chce nadal się rozwijać. W ostatnim czasie odnowił większość sklepów (przeznacza na to co roku około 5 mln złotych, przy przychodach netto ze sprzedaży powyżej 100 mln złotych), szuka też nowych lokalizacji. Jednak ostatni sklep Społem otworzyło dwa lata temu, kupując lokal w nowym budynku. Całkiem inaczej to wygląda w Społem Zabrze.

Rozwój przez pączkowanie


– W tym roku otworzymy kilkanaście nowych sklepów – twierdzi Tomasz Siewierski, wiceprezes ds. handlu w Społem Zabrze. Trzeba mu wierzyć, firma ma już 50 sklepów i jest w trakcie uruchamiania dwóch kolejnych. Od 1998 roku zabrzańskie Społem jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością. – Przekształcenia trwały dość długo. Przez jakiś czas stare zabrzańskie Społem miało nawet udziały w nowej firmie, ale zostały one już ostatecznie odkupione – opowiada Siewierski.
Może to spowodowało, że firma jest w stanie tak intensywnie się rozwijać. W nowej rzeczywistości postawiono na dwa formaty – supermarkety Lux, znane w całym kraju, oraz na specjalistyczne punkty Bochen. – W tych drugich sprzedajemy przede wszystkim pieczywo, ciastka i napoje. Asortyment w 95 procentach jest nasz – mówi wiceprezes.
Bochnów jest już 17, mają około 50 mkw. i najłatwiej dla nich znaleźć nowe lokale. Gorzej jest z Luksami (najmniejszy ma 150 mkw., największy, blisko 600), których zabrzańskie Społem ma 33. Różny jest też średni koszyk w obu formatach. W „piekarniczych” wynosi około 5 złotych, a w supermarketach 15–26 zł (w zależności od lokalizacji).
Co ciekawe, ta spółka nie zamknęła się w granicach swojego miasta. – Połowę sklepów mamy w Zabrzu – potwierdza Siewierski. Pozostałe są m.in. w Świętochłowicach, Piekarach Śląskich, Czekanowie, Suszcu czy Mierzęcicach (w małych miejscowościach są Luksy).

Współpraca z konkurencją


Społem Zabrze w ubiegłym roku zanotowało na sprzedaży detalicznej średni obrót brutto w wysokości 7,5 mln złotych miesięcznie. W tym roku jest on już o 20 proc. wyższy. A to nie wszystkie dochody spółki. Firma ma lokale do wynajęcia, a produkty z piekarni i ciastkarni w pierwszej kolejności trafiają do Bochnów i sklepów Lux, ale sprzedawane są także w Biedronkach, Auchanie, Polo Markecie czy Carrefourze. – Zewnętrzne sklepy biorą od nas ponad 40 procent produkcji – uściśla Siewierski. – Chcemy się rozwijać, dlatego ciągle szukamy nie tylko nowych lokalizacji, ale także działających sklepów, które chętnie odkupimy – podsumowuje wiceprezes.

MARIUSZ POLIT

Małgorzata Kozera, kierowniczka sklepu PSS „Społem” przy 
ul. Gliwickiej w Katowicach
Lokalny Jogser przejęty przez Łowicz
Sklep jest położony w ubogiej dzielnicy Załęże. Ludzie szukają więc tanich, ale dobrych produktów. Wśród czekolad wybierają na przykład produkty firmy Kraft Foods, między innymi markę Alpen Gold, która jest zauważalnie tańsza niż na przykład od Wedla. Cena tabliczki tej ostatniej jest zaporowa, może wpływ na to ma promocja związana z Euro 2012? Nieźle sprzedawał się nabiał lokalnej mleczarni Jogser, ale ta firma została ostatnio przejęta przez Łowicz. Mamy ją jednak ciągle w sprzedaży.

Irena Medes, dyrektor zakładu handlu PSS „Społem” w Katowicach
Stawiamy na liderów rynkowych
Zaopatrując nasze sklepy, wybieramy towary rynkowych liderów. Dbamy szczególnie o działy mięsno-wędliniarskie w naszych sklepach. Wszystkie placówki mają nowoczesne krajalnice, a w wielu wykorzystuje się sterownice, maszyny do mielenia mięsa i pakowania próżniowego. W  ostatnio modernizowanym sklepie przy ulicy Kominka lada z wędlinami ciągnie się przez dwanaście metrów. Nie mamy własnej marki, ale dla klientów poszukujących tańszych i dobrych rzeczy wprowadziliśmy kilka produktów własnych Kolportera oferowanych pod logo Dobry Wybór. Są to między innymi makarony, mąki 
i przetwory owocowe.
 






Komentarze:



Przeboje FMCG 2017



2017-12-07
2017-11-28
2017-11-27


Zbuduj więź z klientem

Żeby długotrwale przywiązać konsumenta do marki, a klienta do sklepu, trzeba stworzyć z nim więź, wejść w relację, dialog. Posłuchać jego potrzeb, oczekiwań, i próbować na nie odpowiadać…

Dłuższe życie wózka

Boczna wymiana akumulatora w wózku widłowym, której prekursorem była firma Still jest stosowana coraz powszechniej. Nic dziwnego, taka czynność jest znacznie wygodniejsza i bezpieczniejsza niż tradycyjna metoda z dźwigiem


Newsletter





O portalu | Reklama | Kontakt | Polityka prywatności | Mapa serwisu created by Visualteam


artykuły spożywcze | branża fmcg | fmcg | franchising | gazeta fmcg | handel w polsce | poradnik handlowca
merchandising | sieci handlowe | sklepy spożywcze | wyposażenie sklepu