Szukaj:


Środa, 13 Grudnia 2017



Gdzie najczęściej robisz zakupy?

Makro
Selgros
Hurtownia regionalna
Operator ogólnopolski
Nigdzie, same przyjeżdżają

Raport z regionu

2012-10-16

Duch Bieluch rządzi w Chełmie


 

Kilkaset lat temu chełmianie odkryli kredę pod miastem, którą wtedy każda rodzina wydobywała i sprzedawała na własny rachunek. Dziś administracyjną łapę na kredzie położyło państwo, ale duch przedsiębiorczości w tutejszym narodzie nie zaginął.
Korytarze, które drążyli w dawnych latach mieszczanie (zaczęli już w XIII wieku), w posiadanie objął Duch Bieluch (nazwany tak od pyłu kredowego). Lokalna atrakcja nie tylko straszy turystów na trasie  wycieczkowej pod miastem, ale w swojej łaskawości pozwala zarabiać także lokalnym firmom.

 

Bieluch firmuje nabiał     
 

Najlepszym tego przykładem jest lokalna spółdzielnia mleczarska, która jeszcze niedawno nazywała się Biomlekiem. W 2010 roku zmieniła nazwę na Spółdzielnię Mleczarską Bieluch. – Po wejściu do Unii Europejskiej musieliśmy zrezygnować ze słowa „bio” w nazwie – opowiada Beata Górecka, zastępca kierownika handlu w Spółdzielni Mleczarskiej Bieluch w Chełmie.  Spółdzielnia nie spełniała norm, które urzędnicy z Brukseli połączyli ze słowem „bio”. Może dobrze się stało, bo już wtedy najpopularniejszym produktem spółdzielni były serki Bieluchy, sprzedawane z dużym powodzeniem w całej Polsce. Poza tym, jak przyznają w firmie, od czasu zmiany nazwy grafika z Bieluchem jest bardziej promowana i łatwiej zapada w pamięć.
W kraju najchętniej kupowane są serki Bieluchy, ale już w Chełmie i okolicy ludzie częściej sięgają po nasze twarogi, mleko czy masło – opowiada Górecka. Dzieje się tak m.in. dlatego, że spółdzielnia nie tylko produkuje, ale także handluje. Ma własną hurtownię i cztery sklepy. A w nich sprzedaje nie tylko własny asortyment. – Mamy to, czego szuka klient – przyznają sprzedawczynie w sklepach należących do SM Bieluch. Sklepy są niewielkie (każdy ma ok. 100 mkw.), z obsługą zza lady. Podstawowymi produktami jest w nich pieczywo i nabiał. – Mleczarnia nie wytwarza żółtych serów, ale w sklepach muszą one być. Bierzemy je na zasadzie barterów z innych mleczarni czy też hurtowni – opowiada Górecka. W sieci sklepów SM Bieluch drzwi się nie zamykają. – Mamy tak zwanych szybkich klientów. Wiedzą, po co przychodzą, nie oglądają, nie szukają. Pakują do toreb, płacą i wychodzą – opowiada zastępczyni szefowej handlu SM Bieluch. Średni koszyk nie jest jednak wcale mały – w zależności od sklepu wynosi od 20 do 30 złotych. 

 

Konkurencja za ścianą
 

Chełm z pewnością nie może narzekać na brak sklepów. W 68-tysięcznym mieście postawiono już siedem Biedronek, są także inne dyskonty, a nawet hipermarkety. Często na jednej ulicy sieciowy market sąsiaduje
z miejscowym, który zaraz obok ma kolejnego konkurenta. Sklep Anny Bednaruk przy ulicy Szymanowskiego od konkurencji dzieli tylko cienka ścianka. Na tej samej ulicy jest jeszcze kilka spożywczaków i kiosk z gazetami, oferujący także podstawową spożywkę.  – Tutaj jest tak, że każdy z mieszkańców ma swój sklep i to do niego chodzi na zakupy. Dzięki temu możemy funkcjonować nawet wśród tak dużej konkurencji – zauważa Iza Lisowska, sprzedawczyni w sklepie spożywczo-przemysłowym Markecik. Jego właścicielka Anna Bednaruk, tak jak kilkudziesięciu innych przedsiębiorców z miasta, zaangażowała się w program lojalnościowy Premium. Za zakupy klienci dostają znaczki, wklejają je do specjalnych książeczek i mogą wymienić na nagrody. Do programu należą nie tylko sklepy spożywcze (choć te stanowią zdecydowaną większość), ale też miejscowe hurtownie (m.in. chemiczno-kosmetyczno-papierosowy Torys), składy budowlane i punkty motoryzacyjne. – Nie mogę podać dokładnej liczby firm z Chełma, które biorą udział w programie. Jest ich jednak sporo i ciągle dołączają nowe – twierdzi Robert Koska z firmy Sauersand (należącej do Jakuba Dymacza z Krakowa), która akcję organizuje.

 

Duch przedsiębiorczości w znaczkach


 Znaczki można zbierać nie tylko w Chełmie, ale także w innych miastach Polski wschodniej. – Ta zabawa się sprawdza. Ludzie chętniej robią zakupy, bo przy okazji mogą coś dostać – uważa Marek Jenda, właściciel sklepu Marex przy ulicy Przemysłowej w Chełmie. Znaczki u Roberta Koski zamawia średnio raz na dwa tygodnie, bierze ich około 3 tysięcy. – U mnie za każde wydane 20 złotych można dostać jeden znaczek. Po uzbieraniu ponad stu znaczków można już odebrać między innymi patelnię marki Tefal – opowiada Jenda. W tygodniu w środku lipca detalista wręczył klientom kilkanaście prezentów.
Ludzie wybierają patelnie, tostery, zestawy garnków, gofrownice – wylicza.
Kosztem dla sklepu są znaczki – każdy po około 50 groszy netto. Czyli za patelnię Tefala (107 znaczków) właściciel sklepu płaci firmie z Krakowa 53,50 zł netto (w to wliczona jest już cała obsługa programu). Teoretycznie klient sklepu Marka Jendy czy Anny Bednaruk może uzbierać nawet na nowy samochód – Punto Evo. Musiałby jednak zebrać aż 200 tys. znaczków, czyli wydać na zakupy 4 miliony złotych i żyć co najmniej tyle, ile Duch Bieluch.

 

MARIUSZ POLIT

 

Iza Lisowska, sprzedawczyni
w sklepie spożywczo-przemysłowym Markecik należącego do Anny Bednaruk:
Stali klienci z osiedla
– Latem dobrze sprzedają się lody, ludzie przychodzą także po świeże warzywa i owoce. To stali klienci, z osiedla, większość odwiedza nas codziennie. Przychodzą po pieczywo i nabiał, dobrze sprzedają się produkty ze Spółdzielni Mleczarskiej Bieluch. Ten sklep Anna Bednaruk, moja szefowa, otworzyła dwa lata temu. Prowadzi też drugi na tym samym osiedlu ‒ przy ul. Wirskiego.

 

Katarzyna Czapla, sprzedawczyni w sklepie firmowym SM Bieluch w Chełmie przy osiedlu 30-lecia
Lokalny nabiał ma wzięcie
– Sklep jest tuż obok targowiska, przy dużym osiedlu. Ruch mamy bardzo duży, klienci najczęściej kupują mleko Nadbużańskie, serki Bieluchy, śmietany – wszystko z naszej Spółdzielni Mleczarskiej. Na półkach mamy też nabiał innych firm, między innymi żółte sery Hochlandu czy Lactalisa. Uzupełnieniem dla przetworów mlecznych jest podstawowy wybór spożywki i chemii.

 






Komentarze:



Przeboje FMCG 2017



2017-12-07
2017-11-28
2017-11-27


Zbuduj więź z klientem

Żeby długotrwale przywiązać konsumenta do marki, a klienta do sklepu, trzeba stworzyć z nim więź, wejść w relację, dialog. Posłuchać jego potrzeb, oczekiwań, i próbować na nie odpowiadać…

Dłuższe życie wózka

Boczna wymiana akumulatora w wózku widłowym, której prekursorem była firma Still jest stosowana coraz powszechniej. Nic dziwnego, taka czynność jest znacznie wygodniejsza i bezpieczniejsza niż tradycyjna metoda z dźwigiem


Newsletter





O portalu | Reklama | Kontakt | Polityka prywatności | Mapa serwisu created by Visualteam


artykuły spożywcze | branża fmcg | fmcg | franchising | gazeta fmcg | handel w polsce | poradnik handlowca
merchandising | sieci handlowe | sklepy spożywcze | wyposażenie sklepu