W 2026 roku cena truskawek w skupie waha się od około 2,20–3,50 zł/kg za owoce przemysłowe do nawet 7–10 zł/kg za truskawkę bez szypułki na mrożenie, a w detalu pierwsze partie premium sięgały 30–35 zł/kg. Stawki zmieniają się z tygodnia na tydzień, bo zależą od pogody, podaży, jakości, importu i sytuacji na rynkach hurtowych. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, skąd biorą się te różnice i jak czytać sygnały z rynku, przeczytaj cały tekst.
Od czego zależy cena truskawek w skupie?
Cena skupu nigdy nie jest przypadkowa – to wynik kilku nakładających się czynników. W 2026 roku plantatorzy widzą to wyjątkowo wyraźnie, bo rozpiętość stawek jest ogromna: od 2,20 zł/kg dla owoców przemysłowych po kilkadziesiąt złotych za kilogram truskawki deserowej sprzedawanej detalicznie. Na początku sezonu punkty skupu, jak Agro Kwaśniewscy w centrum kraju, wręcz mówią o „martwym sezonie”, bo w obiegu są tylko małe partie owoców tunelowych przeznaczonych na rynek deserowy.
Najprostszym wyjaśnieniem różnic cen jest relacja podaży do popytu. Gdy podaż rośnie gwałtownie – jak po wysypie truskawki polowej na początku czerwca – stawki na rampach zakładów i na rynkach hurtowych wyraźnie „miękną”. Gdy owoce są ograniczone przymrozkami czy suszą, a zakłady mroziarskie lub przetwórcze zgłaszają duże zapotrzebowanie, ceny skupu raptownie idą w górę. Do tego dochodzi koszt pracy zbieraczy, energii, ochrony roślin i transportu, który w 2026 roku jest znacznie wyższy niż kilka lat wcześniej – to sprawia, że te same 3,50 zł/kg dziś oznacza zupełnie inną opłacalność niż w 2018 czy 2019 roku.
Trzeba też patrzeć na strukturę rynku. Zakłady przetwórcze mają własną strategię cenową i korzystają z przewagi informacyjnej – widzą stan zapasów, kontrakty eksportowe i ceny mrożonek. Rolnik patrzy z kolei na realny koszt zbioru i lokalną konkurencję. Pomiędzy nimi działają firmy pośredniczące, jak Kam-Sad, które w niektórych momentach sezonu potrafią „zejść z marży” nawet o 1,50 zł/kg, żeby zdobyć surowiec. To właśnie na tym etapie rodzi się finalna cena na skupie.
Jak pogoda wpływa na cenę skupu truskawek?
Pytanie o wpływ pogody na cenę truskawki wraca co sezon, ale rok 2026 pokazuje to wyjątkowo ostro. Już początek wegetacji przyniósł plantatorom przymrozki, które uszkodziły część kwiatów i pąków. Skutkiem były pierwsze partie deserowych owoców premium z tuneli sprzedawane po 25–35 zł/kg, bo w tym momencie podaży praktycznie nie było, a popyt ze strony rynku detalicznego – bardzo wysoki. To klasyczny przykład, jak ryzyko pogodowe przekłada się na wysokie stawki dla tych, którym udało się utrzymać uprawę.
Kiedy z kolei w czerwcu przez kraj przechodzą intensywne deszcze, efekt jest odwrotny. Mokre, miękkie owoce gorzej znoszą transport i trudniej je sprzedać jako towar deserowy. W 2026 roku właśnie po takim okresie część truskawek trafiła masowo do przetwórstwa w postaci tzw. truskawki do tłoczenia – w „kisten”. To wywołało górkę podażową i spadek ceny z 4,20 zł/kg do około 3,70–3,80 zł/kg w ciągu zaledwie kilku dni. Ten sam owoc, ta sama odmiana, ale inny stan pogodowy i inne przeznaczenie – i cena potrafi zmienić się o niemal 0,50 zł/kg.
W perspektywie kilku tygodni liczy się też rozkład opadów i słońca. Zbyt długie okresy deszczowe sprzyjają chorobom grzybowym i gorszemu wybarwieniu, a to z kolei obniża stawkę na skupie – zwłaszcza tam, gdzie zakłady wymagają owoców jędrnych, „czystych” i dobrze wybarwionych. Z kolei fala upałów przyspiesza dojrzewanie, co skraca okno zbioru i może doprowadzić do jednorazowego „wysypu” surowca, który przetwórnie wykorzystują do utrzymania niższych cenników.
Terminy rozpoczęcia skupu a poziom cen
Termin, w którym realnie rusza skup truskawek, jest ściśle powiązany z pogodą. W 2025 roku u niektórych podmiotów, jak Agro Kwaśniewscy, skup startował około 4 czerwca. W 2026 sezon przesuwa się o tydzień, bo chłodniejszy wiosenny okres opóźnił dojrzewanie owoców. W tym czasie większość punktów mówi o tym samym – „na razie nie ma towaru” i „to jeszcze nie czas na większy handel”.
W praktyce oznacza to, że pierwsze partie surowca pojawiają się w nielicznych miejscach, na przykład w Nowym Przybojewie, gdzie Just Trans już 23 maja uruchamia skup truskawki przemysłowej z szypułką w cenie 3,50 zł/kg + VAT. Takie wczesne ceny nie są jeszcze wyznacznikiem sezonu – działają raczej jako test reakcji rynku i sygnał dla okolicznych plantatorów, kiedy warto zacząć zwozić owoce. Im szybciej pojawią się większe ilości z pól, tym mocniej zacznie się realna gra cenowa.
Dlaczego nagły wysyp owoców obniża stawki?
Gwałtowny wysyp truskawek z upraw polowych w pierwszych dniach czerwca przyniósł na rynkach hurtowych, takich jak Bronisze czy Giełda Kaliska, mocne tąpnięcie cen. Jeszcze w maju w Broniszach stawki sięgały 19–23 zł/kg, a w Kaliszu około 23 zł/kg. Kiedy polska truskawka polowa „zalała” rynek, ceny ustabilizowały się na poziomie 8–14 zł/kg, zależnie od jakości i partii. Duża podaż w krótkim czasie sprawia, że kupujący mogą wybierać i łatwiej negocjować.
Na podobnej zasadzie działają zakłady przetwórcze. Gdy widzą nadmiar surowca, który nie znajduje zbytu na rynku deserowym, utrzymują startowe stawki na poziomie zbliżonym do poprzedniego roku – w 2026 często jest to 3,50 zł/kg za truskawkę z szypułką i 5,50 zł/kg za owoce bez szypułki. Liczą na to, że plantator, mając ograniczone możliwości przechowywania i brak alternatywnych odbiorców, przyjmie oferowaną cenę, żeby nie stracić całych zbiorów. Przy dużej podaży każda złotówka powyżej kosztów zbioru staje się dla wielu gospodarstw argumentem, by jednak sprzedać surowiec.
Jakie rodzaje truskawek na skupie mają różne ceny?
Na jedną „cenę truskawki” składa się w rzeczywistości kilka zupełnie różnych segmentów rynku. To, czy sprzedajesz owoce deserowe, przemysłowe, z szypułką czy bez, decyduje o tym, czy dostaniesz 3,50 zł/kg, czy 7–10 zł/kg, a czasem jeszcze więcej w obrocie detalicznym. W 2026 roku rozstrzał jest szczególnie widoczny, bo zakłady mroziarskie zgłaszają duże zapotrzebowanie na krajową truskawkę, ale jednocześnie bardzo mocno oceniają jakość każdej partii.
Na poziomie zakładów można wyróżnić trzy główne „linie” surowca: truskawkę do tłoczenia (kisten), surowiec z szypułką do dalszego przerobu oraz owoce bez szypułki przeznaczone typowo do mrożenia. Każda z tych kategorii ma inne wymagania jakościowe, inne koszty przygotowania i innego odbiorcę końcowego, co przekłada się na różne stawki na skupie.
Truskawka przemysłowa – „kisten” i owoce z szypułką
Segment przemysłowy jest najbardziej wrażliwy na pogodę i nadwyżkę surowca. Gdy deszcze psują partię owoców deserowych, duża część truskawek trafia do tłoczenia w postaci tzw. truskawki w kisten. To właśnie w tym segmencie w połowie czerwca 2026 roku pojawił się gwałtowny spadek ceny – z 4,20 zł/kg do 3,70–3,80 zł/kg, przy równoczesnych sygnałach o możliwych dalszych obniżkach. Ta kategoria owoców jest najmniej „zaawansowana technologicznie”, więc najszybciej odczuwa każdą podażową górkę.
Owoce z szypułką, ale w lepszym stanie, trafiają do zakładów przetwórczych lub punktów skupu, które sortują je dalej. Startowe stawki rzędu 3,50 zł/kg, obserwowane na początku kampanii w województwach lubelskim i mazowieckim, są często krytykowane przez plantatorów jako nieadekwatne do aktualnych kosztów produkcji. Mimo to zakłady liczą, że wysoki wolumen truskawki polowej ściągnie te owoce na rampy, bo alternatywy – poza lokalnym rynkiem deserowym – jest niewiele.
Truskawka bez szypułki do mrożenia
Wyższą półką cenową są truskawki bez szypułki przeznaczone do mrożenia. Koszt ich przygotowania jest wyższy – trzeba zorganizować ręczne obrywanie szypułki, utrzymać bardzo dobrą jakość owocu i zadbać o szybki transport do mroźni. Stąd w 2026 roku naturalne jest, że cena skupu w tym segmencie przekracza 7 zł/kg i w wielu miejscach oscyluje wokół 7,20–7,30 zł/kg. Na początku sezonu mówiono o stawkach rzędu 6,20–6,50 zł/kg, co pokazuje, jak dynamicznie może się zmieniać sytuacja w ciągu kilku dni.
Jednocześnie zakłady mroziarskie zgłaszają w rozmowach z pośrednikami, że ich zapotrzebowanie na krajową truskawkę jest bardzo duże. Problemem pozostaje jakość – po opadach czy upałach część surowca nie spełnia wymagań, co powstrzymuje dalszy wzrost stawek. Zdarza się, że na krajowym rynku dochodzi do sytuacji, w której firmy handlowe schodzą z marży – z poziomu 1,50 zł/kg do znacznie niższych – tylko po to, by utrzymać łańcuch dostaw i nie stracić kontraktów z zakładami.
Truskawki deserowe i premium
Odrębnym światem są truskawki deserowe. W 2026 roku pierwsze partie premium z upraw tunelowych osiągały 30–35 zł/kg w detalu, a pojedyncze oferty za owoce najwyższej klasy sięgały nawet 45–50 zł/kg. Im bliżej szczytu sezonu, tym mocniej ceny spadają – na Giełdzie Goławin łubianki 2-kilogramowe z odmian Rumba, Asia, Olympia czy Roxana utrzymują się w przedziale 15–20 zł, co daje około 7,5–10 zł/kg.
Na rynkach hurtowych w sierpniu 2026 roku truskawki można dostać nawet po 4–13 zł/kg, zależnie od miasta i jakości, podczas gdy jeszcze w maju te same giełdy notowały poziomy 19–25 zł/kg. Owoce deserowe są więc najbardziej dochodowe, ale też najbardziej ryzykowne – każda fala deszczu, chłodna noc czy opóźniony popyt ze strony sieci handlowych może wywrócić kalkulację plantatora, który liczył na wysokie ceny przez dłuższy okres.
Jak rynek hurtowy i import kształtują cenę skupu?
Rynek hurtowy działa jak zwierciadło dla cen skupu. To, co dzieje się na Broniszach, w Goławinie czy na Giełdzie Kaliskiej, natychmiast odbija się w cennikach punktów skupu i zakładów. Gdy średnia cena na Broniszach stabilizuje się w przedziale 8–14 zł/kg, punkty skupu mają jasny sygnał, ile mogą zapłacić za truskawkę deserową czy „półdeserową”, żeby zarobić na marży i kosztach logistyki. Gdy stawki spadają – jak na Elizówce z 11,25 zł/kg do 8,75 zł/kg – presja cenowa szybko przesuwa się w dół łańcucha, aż do plantatora.
Ważne jest też to, jak działa import. Jeszcze na przełomie maja i czerwca zagraniczne truskawki z Grecji czy Serbii były konkurencją dla polskiego produktu. Gdy jednak rodzima truskawka polowa zaczęła schodzić w hurtowej cenie 8–14 zł/kg, importerzy zostali postawieni pod ścianą – musieli obniżyć stawki do około 9–10 zł/kg, a część z nich po prostu wycofała się z rynku. Skutek jest jasny: w segmencie deserowym polska truskawka zdominowała handel, co w normalnych warunkach sprzyjałoby stabilizacji wyższych cen skupu.
Rynek przemysłowy ma jednak jeszcze jednego gracza – mrożoną truskawkę z zagranicy, z której największym dostawcą jest Egipt. W 2025 roku ten kraj wysłał do Polski około 62 tys. ton mrożonych truskawek, co dało mu ponad 70% udziału w imporcie. Tani, wolnocłowy surowiec jest dziś używany jako argument w rozmowach z plantatorami: część zakładów wprost mówi, że „nie musi kupować polskiej truskawki, bo ma mrożonkę z Egiptu”. To jest właśnie ten element rynku, który trzyma w ryzach ceny skupu owoców kierowanych do mrożenia.
Jaka jest rola instytucji kontrolnych?
Na tle dyskusji o tanim imporcie ważną rolę odgrywa IJHARS, który kontroluje jakość sprowadzanych owoców. W 2025 roku inspekcja zatrzymała transport 50 ton egipskich truskawek z powodu pleśni i zepsucia, a w sieciach handlowych wycofywano partie mrożonek z Egiptu po wykryciu bakterii Salmonella. Ten kontekst jakościowy pomaga plantatorom w rozmowach z przetwórniami – mogą podkreślać, że polska truskawka, zbierana lokalnie i podlegająca surowym normom, jest bezpieczniejsza i świeższa, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w cenie.
W praktyce dopiero realna konkurencja o surowiec zmusza zakłady do zmiany stawki. W 2025 roku sytuacja wyglądała podobnie: sezon rozpoczął się od cen rzędu 3,50 zł/kg za truskawkę z szypułką i 5,50 zł/kg za owoce bez szypułki. W miarę jak okazywało się, że plony są niższe, a zapotrzebowanie – wysokie, ceny truskawki bez szypułki lokalnie sięgały nawet 10,00 zł/kg. Rynek zweryfikował wstępne założenia, zmuszając przetwórnie do realnej walki o polski surowiec.
Cena truskawek w skupie w 2026 roku jest efektem zderzenia kilku sił jednocześnie: pogody, podaży z krajowych plantacji, jakości owoców, cen na rynkach hurtowych oraz konkurencji taniej mrożonki z zagranicy.
Jak śledzić zmiany cen skupu truskawek w 2026 roku?
Dla plantatora, który chce podjąć świadomą decyzję, kiedy i gdzie sprzedać plon, śledzenie cen z jednego źródła nie wystarczy. W 2026 roku widać to dobrze: oficjalne cenniki zakładów, takie jak stawki minimalne na poziomie 2,20 zł/kg, nie pokazują całego obrazu, bo rzeczywiste transakcje często dochodzą do skutku po wyższych kwotach, zwłaszcza gdy surowca o dobrej jakości jest mniej. Jednocześnie lokalne giełdy rolne i platformy internetowe publikują aktualne notowania hurtowe, które od razu przekładają się na ofertę pośredników.
Dobrym podejściem jest porównywanie kilku kanałów na raz: cen z rynków hurtowych, ofert od firm pośredniczących, komunikatów zakładów mroziarskich i przetwórczych, a także informacji płynących z organizacji producentów. Kiedy plantator widzi, że na Broniszach truskawka utrzymuje stabilny poziom 8–14 zł/kg, a jednocześnie słyszy o presji z importu mrożonek, może lepiej ocenić, czy warto poczekać z wysyłką owoców do zakładu, czy raczej sprzedać szybciej, korzystając z chwilowo wyższych stawek u pośredników.
Jak porównywać różne typy cen?
Porównując dane z rynku, łatwo się pogubić, bo różne źródła operują odmiennymi jednostkami i formatami ofert. Jedno notowanie mówi o cenie łubianki 2-kilogramowej, inne o skrzynce 4-kilogramowej, jeszcze inne o cenie za kilogram w skupie z podatkiem VAT lub bez niego. Żeby móc realnie porównać oferty, trzeba sprowadzić je do wspólnego mianownika – ceny za kilogram netto:
| Rodzaj ceny | Przykładowa wartość | Jak czytać |
| Cena detaliczna (łubianka 2 kg) | 16 zł/łubianka | Około 8 zł/kg, zwykle na rynku miejskim |
| Cena hurtowa (giełda) | 9–14 zł/kg | Stawka dla kupujących większe partie |
| Cena skupu przemysłowego | 3,50–7,30 zł/kg | Surowiec do mrożenia, tłoczenia, przetwórstwa |
Kiedy porówniasz w ten sposób różne typy cen, lepiej widać, ile „zjada” marża pośredników, jakie są koszty logistyki i gdzie znajduje się granica opłacalności dla twojej plantacji. W 2026 roku w niektórych regionach marże firm handlowych sięgały na starcie sezonu nawet 1,50 zł/kg, by później spaść, gdy konkurencja o surowiec się nasiliła.
Realna analiza rynku truskawek w 2026 roku zaczyna się dopiero wtedy, gdy przeliczysz wszystkie oferty na cenę za kilogram i zestawisz je z własnym kosztem produkcji oraz aktualnym popytem w twoim regionie.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jakie są typowe widełki cen skupu truskawek w 2026 roku?
W 2026 ceny w skupie zaczynają się od około 2,20–3,50 zł/kg dla owoców przemysłowych, a za truskawki do mrożenia lub premium można otrzymać między 7 a 10 zł/kg, zaś detaliczne partie premium osiągały nawet 30–35 zł/kg.
Co najbardziej wpływa na zmienność cen skupu truskawek?
Główne czynniki to relacja podaży do popytu, warunki pogodowe, jakość owoców, koszty zbioru i transportu oraz presja importu i ceny na rynkach hurtowych.
W jaki sposób pogoda przekłada się na ceny?
Przymrozki zmniejszają podaż i windują stawki, natomiast intensywne deszcze pogarszają jakość owoców i prowadzą do nadpodaży przemysłowej, co obniża ceny.
Dlaczego nagły wysyp truskawek obniża stawki rynkowe?
Duża ilość surowca w krótkim czasie daje kupującym przewagę negocjacyjną, a nadmiar owoców deserowych trafia do przetwórstwa, co dodatkowo zaniża ceny skupu.
Jakie segmenty rynkowe truskawek występują w skupie i jak się różnią cenowo?
Wyróżnia się truskawkę do tłoczenia (kisten), owoce z szypułką przeznaczone do przerobu oraz bez szypułki do mrożenia; te ostatnie zwykle osiągają najwyższe stawki, często powyżej 7 zł/kg.
Jaka jest rola importu i rynku hurtowego w kształtowaniu cen krajowych truskawek?
Notowania na giełdach hurtowych szybko wpływają na stawki skupu, a tani import mrożonek (np. z Egiptu) ogranicza możliwości podnoszenia cen dla owoców przemysłowych.
Jak rolnik powinien śledzić i porównywać ceny, żeby podjąć decyzję sprzedażową?
Warto monitorować kilka źródeł jednocześnie: giełdy hurtowe, oferty pośredników i komunikaty zakładów, a wszystkie notowania przeliczać na cenę za kilogram netto, by porównać opłacalność z własnymi kosztami.